30 września 2014

7. Udany dzień

Witajcie, Kruszynki. <3
Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak mało zjadłam. Żadnych słodyczy, tylko kanapki.
Byłam dziś u babci. Bardzo chciała, żebym zjadła rybę w panierce, ale ja powiedziałam, że jestem po śniadaniu, a tak w ogóle to myłam zęby dopiero co przed wyjściem i nie mam apetytu. To drugie było akurat prawdą.
Dzisiaj praktycznie cały dzień chodziłam, więc musiałam też troszeczkę zrzucić z tego, co zjadłam. U drugiej babci nie wytrzymałam i zjadłam dwie kanapki, ponieważ kiedy szłam, zrobiło mi się słabo i znowu się trzęsłam.
Oprócz tego byłam dziś u fryzjera. Fryzjerka podcięła końcówki, zrobiła prostą grzywkę i zakręciła mi włosy. Niestety głównym tematem w salonie było jedzenie. Panie rozmawiały o tym, co będą miały na obiad. Potem jedna mówiła coś o kebabie. Jednak ja byłam z siebie zadowolona, ponieważ kolejny dzień żyję bez słodyczy. :)
Muszę przyznać, że takie chodzenie cały dzień jest świetne. W ogóle nie myśli się o jedzeniu. Co najważniejsze, nawet teraz nie jestem głodna. :D

ŚNIADANIE:
- kanapka - ok. 100 kcal
PRZEKĄSKA:
- 2 kanapki z serkiem - ok. 200 kcal
RAZEM: 300 kcal

29 września 2014

6. My f**king body

Dzisiaj było okropnie. Około godziny 16 czułam tak okropny głód. W dodatku te zawroty głowy... I cała się trzęsłam. Nie wytrzymałam i zjadłam trzy malutkie kanapki. Niby bilans jest mniejszy od tego z wczoraj i nie zjadłam nic słodkiego, ale mimo to, czuję się okropnie, ponieważ mogło być lepiej. Na razie jestem jeszcze za słaba, ale będę nad sobą pracować. Od jutra ćwiczenia.

ŚNIADANIE:
- chleb z serkiem - ok. 80 kcal
PRZEKĄSKA:
- chleb z serkiem - ok. 80 kcal
- bułka maślana - ok. 170 kcal
- 3 małe kanapki - ok. 100 kcal
KOLACJA:
- kanapka - ok. 100 kcal
RAZEM: 530 kcal

Kiedyś liczenie kalorii mi lepiej szło. ;/ Teraz na niektórych produktach praktycznie nie jest precyzyjnie napisane, co ma ile kalorii.
Jutro jadę do babci. Mam nadzieję, że nie będzie chciała wcisnąć we mnie obiadu ociekającego tłuszczem. :(

5. Muszę być silna...

Jeśli chodzi o samopoczucie, u mnie nie za dobrze. Strasznie kręci mi się w głowie, zatykają się uszy i cała się trzęsę. Najwidoczniej to był szok dla organizmu, ponieważ dostarczam mu niewiele słodyczy (dzisiaj wcale). Bilans podam wieczorem. Dzisiaj może pozwolę sobie jeszcze na kanapkę, żeby nie zemdleć. Na razie zjadłam powyżej 300 kcal.
Muszę wytrzymać. Nie mogę już patrzeć na moje nogi i brzuch. Do tego zamierzam ponownie ćwiczyć, a niedługo regularnie chodzić na basen.
Trzymajcie za mnie kciuki, Motylki. <3

28 września 2014

4. Wyjazd i bilans

Dzisiaj mój tata wyjeżdżał do Anglii, więc pojechaliśmy na lotnisko, żeby go pożegnać. Zobaczymy się dopiero za trzy miesiące. :c
Bardzo kocham moich rodziców i wiem, jak bardzo zasmuciłoby ich to, że ponownie ograniczam jedzenie, dlatego tym razem oni nie mogą się dowiedzieć. Nikt z moich bliskich nie może się dowiedzieć.

ŚNIADANIE:
- kanapka - ok. 120 kcal
DRUGIE ŚNIADANIE
- 2 kanapki - ok. 240 kcal
PRZEKĄSKA:
- kostka "Ptasiego Mleczka" - 52 kcal
- jogurt naturalny z odrobiną startej czekolady - ok. 100 kcal
- bułka maślana - ok. 170 kcal
- 3 malutkie kanapki - ok. 300 kcal
RAZEM: 982 kcal

Wczoraj było lepiej, ale dziś skusiłam się na słodycze. ;/ Mam nadzieję, że jutro mi się uda.
Jeśli chcecie, podajcie mi w komentarzach adresy Waszych blogów. Z chęcią do Was zajrzę. :3


27 września 2014

3. Bilans

Tak jak obiecałam, daję swój bilans z całego dnia. :3 Wczoraj pochłonęłam aż 1049 kcal, dzisiaj poszło mi już trochę lepiej. ;) Generalnie cały dzień minął mi na kanapkach z domową pastą jajeczną. Żadnych słodyczy, z czego jestem bardzo zadowolona.

ŚNIADANIE:
- 2 kanapki (jedna duża, druga malutka) - ok. 200 kcal
PRZEKĄSKA:
- 2 kanapki (tej samej wielkości) - ok. 280 kcal
KOLACJA:
- kurczak po chińsku z ryżem - ok. 313 kcal
RAZEM: 793 kcal

Kurczak na kolację, ponieważ byli u nas goście, ale i tak nie zjadłam całej porcji. Niestety nie wiem dokładnie, ile kalorii ma domowa pasta jajeczna, ponieważ każda strona podawała co innego, więc dałam tak na oko.
Dziękuję bardzo za Wasze komentarze pod poprzednią notką. <3
Trzymajcie się chudziutko. :3


2. Before & After

Witajcie, Kruszynki. :3
Przeglądałam dzisiaj swoje zdjęcia i nie mogę uwierzyć, do jakiego stanu się doprowadziłam...
Zdjęcie po lewej robiłam w listopadzie 2012r., a po prawej we wrześniu 2014...


Widać różnicę... Tłuszcz w szczególności upatrzył sobie moje nogi. ;/ Ogólnie cała sylwetka na zdjęciu po lewej była węższa. Dlatego muszę się za siebie zabrać. Ograniczyć słodycze, ponownie ćwiczyć. Chcę wyglądać lepiej niż na zdjęciu z listopada.
Dzisiaj zjadłam jedynie śniadanie i wypiłam herbatę. Postaram się nie zjeść nic słodkiego.
Wieczorem postaram się napisać swój bilans. ;3

26 września 2014

1. Witajcie

Krótko o sobie? Mam 19 lat, 166 cm wzrostu. Moja najwyższa waga to 60 kg, a najniższa 45. Niestety obecnie nie wiem, ile ważę, ponieważ ze względu na fakt, iż chorowałam na anoreksję, rodzice nie są przychylni ku temu, by w naszym domu była waga. Jednak myślę, że jest to ok. 55 kg, jeśli nie więcej.
Moim celem jest 38 kg. Oczywiście zamierzam do tego dojść stopniowo.

Nie podobam się sobie praktycznie od podstawówki - już wtedy uważałam, że jestem gruba - a nasiliło się to w liceum, kiedy zachorowałam na anoreksję. Później udało mi się z tego wyjść, przytyłam i to niestety sporo.

Jednak z anoreksją tak już bywa, że nie da się od niej całkowicie odciąć. Zawsze gdzieś w nas zostaje, choćby jakaś mała część. Ta część ostatnio dała o sobie znać. Od teraz zamierzam ją pielęgnować i pozwolić się rozwijać.

Ten blog ma mi pomóc w moim dążeniu do wymarzonej wagi. Będę tu umieszczać bilanse, wymiary i mam nadzieję, że będą one coraz mniejsze, a ja będę mogła pisać jedynie o swoich sukcesach, nie o porażkach.

Trzymajcie się chudo, Kruszynki. :*