30 września 2014

7. Udany dzień

Witajcie, Kruszynki. <3
Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak mało zjadłam. Żadnych słodyczy, tylko kanapki.
Byłam dziś u babci. Bardzo chciała, żebym zjadła rybę w panierce, ale ja powiedziałam, że jestem po śniadaniu, a tak w ogóle to myłam zęby dopiero co przed wyjściem i nie mam apetytu. To drugie było akurat prawdą.
Dzisiaj praktycznie cały dzień chodziłam, więc musiałam też troszeczkę zrzucić z tego, co zjadłam. U drugiej babci nie wytrzymałam i zjadłam dwie kanapki, ponieważ kiedy szłam, zrobiło mi się słabo i znowu się trzęsłam.
Oprócz tego byłam dziś u fryzjera. Fryzjerka podcięła końcówki, zrobiła prostą grzywkę i zakręciła mi włosy. Niestety głównym tematem w salonie było jedzenie. Panie rozmawiały o tym, co będą miały na obiad. Potem jedna mówiła coś o kebabie. Jednak ja byłam z siebie zadowolona, ponieważ kolejny dzień żyję bez słodyczy. :)
Muszę przyznać, że takie chodzenie cały dzień jest świetne. W ogóle nie myśli się o jedzeniu. Co najważniejsze, nawet teraz nie jestem głodna. :D

ŚNIADANIE:
- kanapka - ok. 100 kcal
PRZEKĄSKA:
- 2 kanapki z serkiem - ok. 200 kcal
RAZEM: 300 kcal

1 komentarz:

  1. Świetny bilans. Chodzenie jest super, nie myślisz o jedzeniu a w domu zawsze można powiedzieć, że jest się zmęczonym.

    OdpowiedzUsuń