Spałam prawie 12 godzin... Ostatnio bardzo dużo śpię.
Wczoraj kładłam się spać o 22. Mama zaraz się zapytała, co z kolacją. Odpowiedziałam, że przecież zjadłam. "O której?" - zapytała. "No jakoś tak o 19" - kłamałam, bo zjadłam gdzieś około 17.30 i mama to widziała... Chyba zaczyna coś podejrzewać. Dzisiaj prawie cały dzień była w domu, ale jakoś udało mi się uniknąć jedzenia, na szczęście nie było obiadu.
ŚNIADANIE:
- pół jogurtu naturalnego + otręby + pół małego banana - ok. 63 kcal
DRUGIE ŚNIADANIE:
- wafel ryżowy z białym serkiem - ok. 40 kcal
KOLACJA:
- wafel ryżowy + pół kabanosa - ok. 120 kcal
RAZEM: 223 kcal
Planowałam zjeść na kolację tylko wafla, ale stwierdziłam, że wtedy będzie zdecydowanie zbyt mało kalorii, a nie chcę, żeby metabolizm mi nawalił i żebym przestała chudnąć. Myślę, że bilans chyba nie jest taki zły. Jest mniejszy niż wczoraj. Muszę chyba urozmaicić jakoś moje posiłki. Macie jakieś pomysły?
Jutro przychodzi do mnie chłopak. Należy do tego grona szczęściarzy, którzy mają świetną przemianę materii i są chudzi. Jeszcze narzeka, że chciałby przytyć. No ale to facet. Na dodatek dużo je (oczywiście nie tyje), więc nie wiem, jak ja jutro dam radę przed nim udawać. Ostatnio mi się udało, ale za drugim razem nie jestem już taka pewna czy przymknie na to oko. Poza tym on wie o, że miałam problemy z jedzeniem. Mam nadzieję, że uda mi się jakoś wykręcić i nie zjem jutro zbyt wiele.
Nie mówiłam Wam tego, ale bardzo lubię pisać. Zarówno wiersze jak i prozę. Ostatnio poważnie zabrałam się za pisanie książki. Mam nadzieję, że kiedyś coś z tego wyjdzie. :)
Trzymajcie się, Chudzinki. :*
Bilans jak zawsze świetny. Powodzenia jutro z chłopakiem.
OdpowiedzUsuńA co do posiłków to możesz jeść więcej warzyw i owoców, mało kcal a sycą.
Jaki boski bilans *.* Warzywa i większość owoców to dobro C: mam nadzieje, że Ci się uda :* powodzenia <3
OdpowiedzUsuńCo do bilansu, masz rację, ze powinnaś go urozmaicić:) Moze jakieś jabłka, pomidory, ogórki kiszone, płatki owsiane, len mielony, żurawina? Pomyśl też o zwiększeniu kaloryczności do przynajmniej 500 kcal, nie namawiam Cię ale przemyśl to. Chudnąć będziesz tak samo szybko, a będzie to na pewno mniej wyniszczające dla organizmu. Zresztą 500 kcal umożliwi Ci "normalne" jedzeniu z rodziną. O wiele łatwiej będzie Ci się ukrywać z jedzeniem... Przemsl to.
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię pisać! I też zabrałam się za książkę! Kurczę, myślałam, ze tylko mnie nachodzą takie szalone pomysły haha. Wstaw coś swojego, koniecznie! Bardzo chętnie przeczytam!
Ściskam mocno!