Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio tak mało jadłam. Od poprzedniego napadu nie zjadłam nic słodkiego. Na razie nie spisuję kalorii, nie mam do tego głowy. Trochę źle się czuję, najchętniej ciągle bym spała. Ale nie mogę się poddawać! Te bóle głowy i lekkie osłabienia to przecież nic takiego. Myślę, że moje bilanse nie przekraczają 200-300 kalorii. Taką mam przynajmniej nadzieję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz