23 lutego 2015

30. Dziękuję

Dziękuję, że jesteście, Kruszynki. <3 Myśl, że nie jest się zupełnie samotnym, naprawdę podnosi na duchu.

Mój stan potrafi zmienić się diametralnie w ciągu paru minut. Wystarczy bolesne wspomnienie, myśl o tym, jak bardzo jestem beznadziejna, by mój jako-tako dobry humor legł w gruzach.

Ciągle czuję się niepewnie, obawiam się wielu rzeczy i nie potrafię sobie z nimi poradzić.

Zauważyłam, że najchętniej kładłabym się spać, jak najwcześniej, byleby zakończyć dzień oraz nie myśleć o jedzeniu...

Dzisiaj zjadłam więcej, ale i zdrowiej.

ŚNIADANIE:
- jogurt naturalny + otręby + pół banana - ok. 127 kcal
DRUGIE ŚNIADANIE:
- chleb z serem, pomidorem i szczypiorkiem - ok. 125 kcal
KOLACJA:
- 2 wafle ryżowe z obkładem - ok. 80 kcal
RAZEM: 332 kcal

Przeraża mnie nieco, że wczoraj było poniżej 200, a dzisiaj jest powyżej 300. I nadal jestem głodna...

3 komentarze:

  1. Kochana bilans jest naprawdę piękny <3
    Motywujesz :D
    Nie przejmuj się tymi nastrojami, ja też w jednej chwili z radości popadam w smutek.
    Trzymaj się chudo skarbie >

    OdpowiedzUsuń
  2. Bilans super ;) Pamiętaj że nawet na 1000 kcal będzisz chudnąć. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale tak jest.
    A huśtawka nastrojów to już chyba norma >.< Trzymaj się kruszynko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bilans bardzo ładny tak trzymaj kochana :) Dodaje do obserwowanych i wpadnij też do mnie na mojego bloga- będzie mi miło ;) Powodzenia,będę zaglądać na Twojego bloga codziennie, trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń