10 października 2014

15. Robię się coraz słabsza, ale nie zamierzam się poddawać!

Witajcie, chociaż nie wiem, czy ktokolwiek tu zagląda. ;(
Dzisiaj znów byłam w pracy. Nachodziłam się z małą na spacerze. Pchanie wózka pod górkę to jednak jest jakiś wysiłek. ;) Jednak najlepsze są te oburzone spojrzenia przechodniów - "Taka młoda i już dziecko!". Najwidoczniej u nas pojęcie jak babysitting jest zupełnie obce. No nic.

Generalnie kiepsko się czuje. Jest mi bardzo słabo i kręci mi się w głowie. Chodzę spać o godzinie 21, najpóźniej o 21.30, ale to nie pomaga. Za dużo na siebie wzięłam - szkoła i praca - i już po prostu nie wyrabiam. Na dodatek to ograniczanie jedzenia... Ale muszę wytrwać.

Jutro na 8 do szkoły, więc niedługo się pewnie położę, żeby się wyspać. :)

Bilans jest chyba najmniejszy jaki do tej pory miałam i cieszę się z tego. ^^

ŚNIADANIE:
- chleb - ok. 70 kcal
PRZEKĄSKA:
- chleb - ok. 70 kcal
- pół jabłka - ok. 26 kcal
- chleb - ok. 70 kcal
RAZEM: 236 kcal

I pomyśleć, że pod koniec września było powyżej 1000 kcal. Mam nadzieję, że będzie mi tak dalej szło.

Trzymajcie się. <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz