2 października 2014

9. Nie wiem, co mam robić

Witajcie.
Byłam dziś u lekarza po zaświadczenie, że mogę wykonywać dany zawód. Oczywiście mnie zważył. Chciałam wiedzieć, jaka jest moja waga, ale kiedy zobaczyłam, że wynosi ona aż 56 kg... I jak ja mam schudnąć z powrotem do 47? Potem do 45, 40, 38...?
Bilans mógłby być lepszy, ale dziadek mnie odwiedził i poczęstowałam go ciastem. Sama ukroiłam sobie malutki kawałek. Koleżanka mojej mamy, która piekła to ciasto powiedziała, że dodała bardzo mało cukru.
Wczoraj ćwiczyłam. Robiłam brzuszki, rowerek i wymachy nogami.
Generalnie cały dzień - oprócz tego nieszczęsnego ciasta - żyłam na chlebie z serkiem.

ŚNIADANIE:
- chleb - ok. 80 kcal
PRZEKĄSKA:
- mały kawałek ciasta - ok. 130 kcal
- chleb - ok. 80 kcal
- chleb - ok. 80 kcal
KOLACJA:
- chleb - ok. 80 kcal
RAZEM: 450 kcal

Muszę sobie trochę urozmaicić posiłki. Ale piątek i weekend będę miała zajęte, zobaczę jak w poniedziałek i może wybiorę się na zakupy.

Mama przed chwilą wróciła do domu. Wcześniej dzwoniła do mnie z pytaniem, czy chcę coś ze sklepu. Poprosiłam o wafle ryżowe i serek wiejski. Kiedy wróciła, powiedziała, że jest ze mnie dumna, że tak się zdrowo odżywiam. Zrobiło mi się tak bardzo przykro, bo ja ją najzwyczajniej w świecie oszukuję... Ale nie umiem postępować inaczej, to jest silniejsze ode mnie. Nie wiem, co zrobić. Nie chcę nikogo tym obarczać, tym bardziej jej. Pamiętam jak płakała, kiedy się odchudzałam. Nie chcę tego więcej widzieć.
Teraz siedzę i powstrzymuję z trudem łzy. Co mam zrobić w takiej sytuacji?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz