Wczoraj coś mi się działo z Internetem i nie mogłam nic dodać.
Pomijając
fakt, że jestem chora i beznadziejnie się czuję, mam powód do radości. Wczoraj
założyłam spodnie, w które nie mogłam się zmieścić od roku! I bez problemu je
zapięłam. :3
Ponadto,
bilans z wczoraj wyszedł całkiem całkiem.
ŚNIADANIE:
- wafel ryżowy
- ok. 40 kcal
OBIAD:
- mały banan
z mlekiem - ok. 100 kcal
KOLACJA:
- wafel
ryżowy - ok. 40 kcal
RAZEM: 180
kcal
Widzę zmiany
w swoim ciele. Mam mniejszy brzuch i ogólnie zrobiłam się nieco węższa.
Niesamowicie mnie to cieszy. :) Oczywiście nadal nie jest idealnie. Kiedyś te
spodnie ze mnie spadały i musiałam ściskać się mocno paskiem, ale wierzę, że
będzie tylko lepiej.
I to by było na tyle, jeśli chodzi o miłe sprawy. Dzisiaj zjadłam więcej. Miałam dziś iść na spotkanie, ale grypa pokrzyżowała mi plany. Przyjaciele nie mają dla mnie czasu, nawet do mnie nie piszą, a ja sama się nie odezwę, żeby im nie przeszkadzać. Mama wróci dziś późno, więc siedzę sama w domu i nie mam się do kogo odezwać. Czuję się okropnie z samą sobą. Nie mam nikogo, kto mógłby mnie przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze.
ŚNIADANIE:
- wafel ryżowy - ok. 40 kcal
PRZEKĄSKA:
- wafel ryżowy - ok. 40 kcal
OBIAD:
- chleb - ok. 80 kcal
KOLACJA:
- wafel ryżowy - ok. 40 kcal
RAZEM: 200 kcal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz